Trwa promocja w jednej z najlepszych linii lotniczych na świecie - Etihad. Jeden z naszych forumowiczów znalazł świetne oferty na loty "multi-city", czyli z wylotem z innego lotniska i powrotem na inne lotnisko. Promocja dotyczy lotów do 7 czerwca. Przykładowo, w dniach 25 maja - 3 czerwca za bilet na trasie Genewa - Bangkok - Londyn zapłacimy 1242 PLN, a na trasie Berlin - Bangkok - Londyn: 1530 PLN.
Koreanskie Incheon mialem okazje odwiedzic lecąc z Szanghaju do Seulu i z powrotem. Pierwsze wrazenia to prawdziwy szok - prawde powiedziawszy niewiele pamietam, oprocz tego, ze czulem sie jak w Raporcie Mniejszosci probujac znalezc wyjscie z lotniska. Incheon jest gigantyczne i tak nowoczesne, ze wyglądem zapiera dech w piersiach. Absolutnie nie przypomina tego co do tej pory widzialem w Szanghaju, Hong Kongu czy Singapurze.
Incheon polozone jest dosc spory kawal drogi od Seulu, do ktorego dojezdza sie specjalna linia metra zwana AREX (Airport Express) mijajac po drodze mniejsze lotnisko Gimpo. Warto miec spory zapas czasu na te przeprawę o czym ja nie pomyslalem i gdyby nie fakt, ze moj samolot mial opoznienie, to z Seulu bym prawdopodobnie juz nie wrocil. Miedzy terminalami kursuje podziemna kolejka zabierajaca pasazerow, więc mimo, że odbywa się to wszystko sprawnie, czas także jest potrzebny. Być może za drugim razem, bede mniej oniesmielony tym lotniskiem, ale powiem szczerze, że jak na razie Incheon bylo najbardziej futurystycznym miejscem jakie odwiedziłem i nie ma w tym słowa przesady.
Muszę tez nadmienić, że Koreanczycy wyjątkowo skrupulatnie podchodzą do kwestii karty pasażera, którą trzeba dokładnie i zgodnie z prawdą wypełnić. Ja leciałem w ciemno licząc na znalezienie noclegu dopiero na miejscu (w Chinach nigdy nie mialem z tym problemu, podobnie jak i niewypelniona karta) i przyznam, że ciężko bylo mi się wytlumaczyc z niewypełnionej "Arrival Card". Po 15 minutach przepraszania uslyszalem tylko, ze to pierwszy i ostatni raz, kiedy przylatuje do Korei nie majac zabukowanego wczesniej noclegu. No i faktycznie, nie ukrywam, ze byl z tym nie lada problem pozniej i nocowałem z moja dziewczyna w miejscach, które do tej pory widywałem tylko w amatorskich pornosach.. Tydzien spedzony w Korei byl dla mnie chyba najbardziej ekscytujacy ze wszystkich podrozy i to chyba wlasnie dlatego, ze tam nie ma taryfy ulgowej dla bialych turystow.
Komentarze
Koreanskie Incheon mialem okazje odwiedzic lecąc z Szanghaju do Seulu i z powrotem. Pierwsze wrazenia to prawdziwy szok - prawde powiedziawszy niewiele pamietam, oprocz tego, ze czulem sie jak w Raporcie Mniejszosci probujac znalezc wyjscie z lotniska. Incheon jest gigantyczne i tak nowoczesne, ze wyglądem zapiera dech w piersiach. Absolutnie nie przypomina tego co do tej pory widzialem w Szanghaju, Hong Kongu czy Singapurze.
Incheon polozone jest dosc spory kawal drogi od Seulu, do ktorego dojezdza sie specjalna linia metra zwana AREX (Airport Express) mijajac po drodze mniejsze lotnisko Gimpo. Warto miec spory zapas czasu na te przeprawę o czym ja nie pomyslalem i gdyby nie fakt, ze moj samolot mial opoznienie, to z Seulu bym prawdopodobnie juz nie wrocil. Miedzy terminalami kursuje podziemna kolejka zabierajaca pasazerow, więc mimo, że odbywa się to wszystko sprawnie, czas także jest potrzebny. Być może za drugim razem, bede mniej oniesmielony tym lotniskiem, ale powiem szczerze, że jak na razie Incheon bylo najbardziej futurystycznym miejscem jakie odwiedziłem i nie ma w tym słowa przesady.
Muszę tez nadmienić, że Koreanczycy wyjątkowo skrupulatnie podchodzą do kwestii karty pasażera, którą trzeba dokładnie i zgodnie z prawdą wypełnić. Ja leciałem w ciemno licząc na znalezienie noclegu dopiero na miejscu (w Chinach nigdy nie mialem z tym problemu, podobnie jak i niewypelniona karta) i przyznam, że ciężko bylo mi się wytlumaczyc z niewypełnionej "Arrival Card". Po 15 minutach przepraszania uslyszalem tylko, ze to pierwszy i ostatni raz, kiedy przylatuje do Korei nie majac zabukowanego wczesniej noclegu. No i faktycznie, nie ukrywam, ze byl z tym nie lada problem pozniej i nocowałem z moja dziewczyna w miejscach, które do tej pory widywałem tylko w amatorskich pornosach.. Tydzien spedzony w Korei byl dla mnie chyba najbardziej ekscytujacy ze wszystkich podrozy i to chyba wlasnie dlatego, ze tam nie ma taryfy ulgowej dla bialych turystow.
Dodaj nowy komentarz