Gdzie będziemy latać w 2019 roku? Redaktorzy Lotera polecają i prognozują (odc. 1)
: 28.12.18 11:29
: 0

Na rynku lotniczym, a precyzyjniej mówiąc, na rynku tanich lotów, dużo się dzieje. Linie lotnicze uruchamiają mnóstwo nowych połączeń, a ceny biletów biją rekordy najniższych w historii. Widzimy to bardzo dobrze po toku pracy w naszej redakcji. Jeszcze kilka lat temu tak zwane „hity” zdarzały się raz na kilka tygodni. Teraz, zdarza się, że jest ich kilka w ciągu jednego dnia. Świat staje przed nami otworem! Coraz częściej stajemy przed pytaniem nie o to czy nas stać lecieć, ale gdzie lecieć i jak znaleźć na to czas.

 

By ułatwić Wam odpowiedzi na te pytania, postanowiliśmy zrobić wywiad wśród naszych redaktorów z pytaniem o ich prywatną, subiektywną opinię. Z niektórych mediach można się spotkać z określeniami „modne”, „trendy”. Chcielibyśmy uniknąć tych określeń w odniesieniu do kierunków podróży. Codziennie od dzisiaj do 31 grudnia nasi redaktorzy zaproponują kilka kierunków, które uważają za niezwykle ciekawe oraz bardziej dostępne cenowo w porównaniu z poprzednimi latami.

 

Zaczynamy!

 

Poleca Michał Gajewski (admin)

 

Jeśli chodzi o kierunki krótkodystansowe to zdecydowanie polecam Jordanię. Ten kierunek to spektakularny przykład pokazujący dynamikę i ewolucję rynku taniego latania z Polski. Jeszcze 5-7 lat temu na Loterze pisaliśmy o promocjach Lufthansy do Ammanu za 1300-1500 PLN. Oferty airbaltic za około 600-700 PLN opisywaliśmy jako hity. Przez ostatnie 2-4 lata właściwie nic się nie zmieniało. Pisaliśmy o ofertach Aegeana i Turkisha za 600-700 PLN. Wszystko zmieniło się w lutym bieżącgo roku. Ryanair ogłasił dwie bezpośrednie trasy z Polski: z Krakowa i Warszawy (Modlina) do Ammanu. Ceny początkowo nie zachwycają. Za loty w obie strony trzeba zapłacić około 450 PLN. Z miesiąca na miesiąc było jednak lepiej. Teraz pojawiają się nawet bilety za mniej niż 100 PLN w obie strony! Korzystajcie! Jordania to przepiękny kraj. Niesamowite zabytki (np. Petra), pustynia, Morze Martwe, Morze Czerwone.

 

Jako kolejny kierunek krótkodystansowy polecam Czarnogórę. Ten niewielki kraj na Bałkanach ma chyba najlepszy stosunek piękna krajobrazu do powierzchni kraju w całej Europie. Przepiękne miasteczka, góry, doliny no i oczywiście wybrzeże Adriatyku. Jeszcze niedawno, był to kraj będący białą plamą na mapie tanich linii lotniczych w Europie. Dziś zarówno Ryanair (z Wrocławia) jak i Wizz Air (z Katowic i Warszawy) oferują bezpośrednie połączenia z Polski. Możemy złapać ceny nawet za niecałe 200 PLN w obie strony.

 

Z kierunków dalekodystansowych chyba wszystkich zaskoczę. Polecam Kazachstan i Kirgistan. To kraje, które jeszcze kilka lat temu w najlepszych promocjach z Polski dostępne były za więcej niż 1500 PLN w obie strony. Sam skorzystałem z „hitu” Aeroflotu z Budapesztu do Biszkeku za około 1000 PLN. Dziś, głównie za sprawą LOT-u, UIA, Belavii, Wizz Aira i S7 Airlines, kierunki te są zdecydowanie bardziej dostępne. UIA regularnie oferuje Ałma-Atę i Astanę z Warszawy za 600-800 PLN. LOT co kilka tygodni ma Astanę w Szalonej Środzie za 800-900 PLN. Wizz Air lata z Budapesztu do Astany za niecałe 300 PLN. Belavia oferuje bilety z Warszawy do Astany i Ałma-Aty przez Mińsk za 800-900 PLN, a S7 z Berlina przez Moskwę do Osz na południu Kirgistanu za niecałe 900-1200 PLN. Oba kraje mają bardzo dużo do zaoferowania. To przede wszystkim natura. Jedne z wyższych gór w Azji, niesamowite, niemal himalajskie krajobrazy. Do tego pustynie, stepy, wąwozy. Gratka dla „backpackersów”. Atutem są niskie ceny na miejscu (szczególnie Kirgistan). W obu krajach na pewno nie uświadczymy tłumów turystów, czy kolejek do zabytków. Dodam, że Ałma-Ata to również świetna baza wypadowa (tanie loty!) do innych kierunków w regionie takich jak chiński Sinciang, Tadżykistan, Uzbekistan, czy Turkmenistan, które z Polski generalnie są drogie.

dodaj nowy komentarz

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, a nie web-robotem i zapobiega wysyłaniu spamu.

Na rynku lotniczym, a precyzyjniej mówiąc, na rynku tanich lotów, dużo się dzieje. Linie lotnicze uruchamiają mnóstwo nowych połączeń, a ceny biletów biją rekordy najniższych w historii. Widzimy to bardzo dobrze po toku pracy w naszej redakcji. Jeszcze kilka lat temu tak zwane „hity” zdarzały się raz na kilka tygodni. Teraz, zdarza się, że jest ich kilka w ciągu jednego dnia. Świat staje przed nami otworem! Coraz częściej stajemy przed pytaniem nie o to czy nas stać lecieć, ale gdzie lecieć i jak znaleźć na to czas.

 

By ułatwić Wam odpowiedzi na te pytania, postanowiliśmy zrobić wywiad wśród naszych redaktorów z pytaniem o ich prywatną, subiektywną opinię. Z niektórych mediach można się spotkać z określeniami „modne”, „trendy”. Chcielibyśmy uniknąć tych określeń w odniesieniu do kierunków podróży. Codziennie od dzisiaj do 31 grudnia nasi redaktorzy zaproponują kilka kierunków, które uważają za niezwykle ciekawe oraz bardziej dostępne cenowo w porównaniu z poprzednimi latami.

 

Zaczynamy!

 

Poleca Michał Gajewski (admin)

 

Jeśli chodzi o kierunki krótkodystansowe to zdecydowanie polecam Jordanię. Ten kierunek to spektakularny przykład pokazujący dynamikę i ewolucję rynku taniego latania z Polski. Jeszcze 5-7 lat temu na Loterze pisaliśmy o promocjach Lufthansy do Ammanu za 1300-1500 PLN. Oferty airbaltic za około 600-700 PLN opisywaliśmy jako hity. Przez ostatnie 2-4 lata właściwie nic się nie zmieniało. Pisaliśmy o ofertach Aegeana i Turkisha za 600-700 PLN. Wszystko zmieniło się w lutym bieżącgo roku. Ryanair ogłasił dwie bezpośrednie trasy z Polski: z Krakowa i Warszawy (Modlina) do Ammanu. Ceny początkowo nie zachwycają. Za loty w obie strony trzeba zapłacić około 450 PLN. Z miesiąca na miesiąc było jednak lepiej. Teraz pojawiają się nawet bilety za mniej niż 100 PLN w obie strony! Korzystajcie! Jordania to przepiękny kraj. Niesamowite zabytki (np. Petra), pustynia, Morze Martwe, Morze Czerwone.

 

Jako kolejny kierunek krótkodystansowy polecam Czarnogórę. Ten niewielki kraj na Bałkanach ma chyba najlepszy stosunek piękna krajobrazu do powierzchni kraju w całej Europie. Przepiękne miasteczka, góry, doliny no i oczywiście wybrzeże Adriatyku. Jeszcze niedawno, był to kraj będący białą plamą na mapie tanich linii lotniczych w Europie. Dziś zarówno Ryanair (z Wrocławia) jak i Wizz Air (z Katowic i Warszawy) oferują bezpośrednie połączenia z Polski. Możemy złapać ceny nawet za niecałe 200 PLN w obie strony.

 

Z kierunków dalekodystansowych chyba wszystkich zaskoczę. Polecam Kazachstan i Kirgistan. To kraje, które jeszcze kilka lat temu w najlepszych promocjach z Polski dostępne były za więcej niż 1500 PLN w obie strony. Sam skorzystałem z „hitu” Aeroflotu z Budapesztu do Biszkeku za około 1000 PLN. Dziś, głównie za sprawą LOT-u, UIA, Belavii, Wizz Aira i S7 Airlines, kierunki te są zdecydowanie bardziej dostępne. UIA regularnie oferuje Ałma-Atę i Astanę z Warszawy za 600-800 PLN. LOT co kilka tygodni ma Astanę w Szalonej Środzie za 800-900 PLN. Wizz Air lata z Budapesztu do Astany za niecałe 300 PLN. Belavia oferuje bilety z Warszawy do Astany i Ałma-Aty przez Mińsk za 800-900 PLN, a S7 z Berlina przez Moskwę do Osz na południu Kirgistanu za niecałe 900-1200 PLN. Oba kraje mają bardzo dużo do zaoferowania. To przede wszystkim natura. Jedne z wyższych gór w Azji, niesamowite, niemal himalajskie krajobrazy. Do tego pustynie, stepy, wąwozy. Gratka dla „backpackersów”. Atutem są niskie ceny na miejscu (szczególnie Kirgistan). W obu krajach na pewno nie uświadczymy tłumów turystów, czy kolejek do zabytków. Dodam, że Ałma-Ata to również świetna baza wypadowa (tanie loty!) do innych kierunków w regionie takich jak chiński Sinciang, Tadżykistan, Uzbekistan, czy Turkmenistan, które z Polski generalnie są drogie.

image: 

typ artykulu: 

podróże / turystyka / ciekawostki / filmy itp.