sprawdź ceny lotów:

Felieton: 31:31, czyli Wizz Air zbroi się w Warszawie

6 sierpnia, godzina 9:30. W warszawskim Hotelu Sheraton rozpoczyna się konferencja prasowa Wizz Aira. Konferencja jak konferencja. Jak zwykle tematem jest "rozwój Wizz Aira na Lotnisku Chopina w Warszawie". Zwykle kończy się na przypomnieniu ogłoszonych już tras, ewentualnie na ogłoszeniu jednej może dwóch nowych. A tu bomba! Już pierwszy slajd z prezentacji zapowiada bardzo ciekawy obrót spraw. "Dodatkowy samolot i 8 nowych połączeń z Warszawy". Za kilka minut wszystko staje się jasne...

Czytaj dalej



Obecny na konferencji György Abrán - Dyrektor ds. Sprzedaży w Wizz Air, informuje o uruchomieniu ośmiu nowych bezpośrednich połączeń z Warszawy: do Alicante, Dortmundu, Katanii, Larnaki, Lizbony, na Maltę, do Turynu i Werony. Dodatkowo, na ośmiu funkcjonujących już trasach zwiększona zostanie częstotliwość lotów, a flotę zbazowanych Airbusów A320 na Okęciu zasili piąta maszyna tego typu. 

 
Nareszcie Lizbona!

Pierwsze reakcje na Loterze? "Lizbonaaa! Nareeeeszcie! Portugalia <3!" To było do przewidzenia. Portugalia od lat była wyczekiwana przez pasażerów tanich linii lotniczych z Polski. Po krótkim epizodzie Centralwings na trasie Warszawa - Lizbona, przez lata żaden tani przewoźnik nie połączył Polski z Portugalią. Przyczyna jest dość łatwa do odgadnięcia. To po prostu kawał drogi. Przelot trwa około 4 godziny. Wiadomo, trzeba spalić dużo drogiego paliwa, a co za tym idzie, sprzedawac dość drogie bilety. Czy Polacy będą gotowi płacić powyżej 350-450 PLN za loty w obie strony w dość ciasnym samolocie bez posiłków i bagażu rejestrowanego w cenie? Wizz Air dwa dni temu zdecydował że już tak! Zaczynają bezpiecznie, tylko dwa loty w tygodniu. Jak będą dobre sprzedaże, to pewnie będziemy mogli liczyć na zwiększenie częstotliwości. Póki co, niech te dwa (poniedziałek i piątek) loty tygodniowo w ogóle wypalą!
Jedyną konkurencją dla Wizz Aira jest TAP latający regularnie na tej samej trasie już od kilku lat. U Portugalczyków ceny jednak zaczynają się od około 800 PLN w obie strony. Obaj przewoźnicy celują w inne rynki. TAP nie tylko dowozi zamożniejszych podróżnych do samej Lizbony, ale również oferuje loty przesiadkowe przez stolicę Portugalii głównie na Azory, Maderę, do Ameryki Południowej i Afryki. Wizz Air celuje w tych, którzy dotychczas albo do Lizbony w ogóle nie latali bo było za drogo, albo tych którzy kombinowali loty przesiadkowe za około 200-400 PLN w obie strony.

Mój typ? Strzał w dziesiątkę! W momencie rozpoczęcia sprzedaży ceny biletów w obie strony (w Wizz Discount Club) rozpoczynały się od 358 PLN. Myślę że Polacy będą woleli dopłacić te 50-100, a nawet 200 PLN więcej i lecieć bezpośrednio z Warszawy bez ryzyka przesiadki gdzieś w Beauvais czy Charleroi. Przypominam, że w przypadku tanich linii lotniczych jak Wizz Air czy Ryanair, loty przesiadkowe kupuje się na oddzielnych biletach, a co za tym idzie, w przypadku niezdążenia na kolejny lot, przewoźnik nie gwarantuje darmowego przebukowania na kolejny. 

Obserwując przez kilka lat ceny na nowo uruchamianych trasach Wizz Aira np. do Gruzji, Stambułu, czy Dubaju myślę, że możemy się spodziewać jeszcze lepszych ofert niż 358 PLN w obie strony. Być może w styczniu czy lutym, czyli na 2-3 miesiące przed rozpoczęciem lotów (30 marca), doczekamy się ceny nawet 148-188 PLN w obie strony. 

Pytanie co na to Ryanair? Myślę że będzie się bacznie przyglądał wynikom sprzedaży Wizz Aira na nowej trasie do Portugalii, co w przyszłości może zaowocować podjęciem konkurencji również na tym rynku. Modlin - Lizbona, Modlin - Porto? 

 

 

Kolejne nowe połączenia to kierunki typowo wakacyjne na sezon letni: Malta, Katania, Alicante, Larnaka. Weźmy na warsztat każdy z nich. 

 

Malta

W tym sezonie Wizz Air przetestował ten kierunek z Gdańska. Jak widać, sprzedaże musiały być dobre. Z Warszawy powinno być jeszcze łatwiej.  Po pierwsze większy i bogatszy w potencjalnych pasażerów "catchment area" (obszar z którego ludność korzysta z danego lotniska). Po drugie, startują bardzo bezpiecznie - tylko jeden lot w tygodniu (z Gdańska są dwa), tak więc łatwiej będzie wypełnić samolot. W Warszawie Wizz Air nie będzie miał bezpośredniej konkurencji. Ryanair loty na Maltę obsługuje tylko z Krakowa i Wrocławia. Mój typ? Bardzo dobry pomysł na sezon letni. Myślę że w przyszłości będą chętni również na drugi lot w tygodniu. 

 
Katania

Pierwsze połączenie taniej linii lotniczej z Polski na wschodnią Sycylię. W tym przypadku Ryanair nie będzie konkurował bezpośrednio. Irlandczycy od kilku sezonów latają dwa razy w tygodniu z Modlina do Trapani, które znajduje się na zachodnim końcu wyspy. Wizz Air również w tym przypadku zaczyna ostrożnie z jednym lotem tygodniowo, licząc na wczasowiczów lecących na 1-2 tygodniowe wakacje. Mój typ? Również wróżę powodzenie temu połączeniu. Czasy kiedy Polacy latali tylko "na zmywak" na Wyspy powoli już się kończą. Gonimy Europę, a tam już od dawna tanie linie lotnicze latają głównie w kierunku południowym na gorące piaski Morza Śródziemnego. 

 

Alicante

Tutaj będzie prawie bezpośrednie starcie z Wizz Aira z Ryanairem. Ci drudzy latają tam już od kilku sezonów z Modlina (dwa razy w tygodniu). Wizz zaczyna ostrożnie z jednym lotem tygodniowo. Alicante to bardzo populrny kierunek wyjazdowy wśród Polaków.  Myślę że mimo dość dużej odległości i pewnie nietanich biletów, wypełnienie jednego lotu tygodniowo nie będzie stanowiło problemu. 

Larnaka

Tutaj Wizz Air z Warszawy poleci dwa razy w tygodniu. Konkurencja jest tylko ze strony LOT-u. W tym przypadku to raczej LOT ma czego się obawiać. Nasz narodowy przewoźnik bilety w najlepszych promocjach oferuje za około 500 PLN w obie strony. Zwykle kosztują ponad 600-700 PLN. Wizz Air już teraz oferuje loty za 308 PLN w obie strony, a ceny pewnie jeszcze spadną. Ryanair póki co gra na innym podwórku oferując loty tylko z Krakowa do Pafos. 

 

 

Na narty w Alpy

 

Kolejne dwie nowe trasy Wizz Aira z Warszawy to Turyn i Werona. Te kierunki będą funkcjonować tylko między 17 stycznia a 28 marca, tak więc zapewne chodzi tu o narciarzy. Oba miasta leżą u stóp Alp. Loty będą się odbywały tylko raz w tygodniu, tak więc Węgrzy raczej nie liczą tu na turystę biznesowego, czy na chcących po prostu zwiedzić Turyn czy Weronę. Trasa przygotowana specjalnie na 1-2 tygodniowe wypady narciarskie. Mój typ? Jeżeli Grenoble uruchamiane z Warszawy i Katowic przez ostatnie kilka sezonów wypaliło, to czemu miałyby nie wypalić Turyn i Werona? Jestem na tak!

 

 

Dortmund

Na deser Dortmund. To dość dziwna historia. Dortmund jest jednym z ważniejszych kierunków w siatce Wizz Aira. Lata tam z aż 18 lotnisk w Europie Środkowej i Wschodniej. Dlaczego przez kilka lat nie było wśród nich Warszawy - jednej z największych i najważniejszych baz? Z Katowic są aż dwa loty dziennie! Połączenie z Okęcia do Dortmundu funkcjonowało przez jakiś czas i informacja o jego zamknięciu spotkała się ze zdumieniem wielu naszych czytelników, którzy relacjonowali że samoloty latały niemal pełne. Teraz Wizz Air wraca na tę trasę i to od razu z czterema lotami tygodniowo. Właściwie wszystko przemawia za tym połączeniem. Krótka trasa, tak więc niski koszt paliwa. Brak konkurencji tanich linii lotniczych z Warszawy do Zagłębia Ruhry (jedynie dość drogi Grermanwings do Düsseldorfu i Kolonii). Potencjał biznesowy oraz vfr (visiting friends and relatives) - spora Polonia w Niemczech. Dla fanów tanich lotów kombinowanych z Warszawy dodatkowa możliwość na składaki np. do Bułgarii, Rumunii czy Macedonii. Loty z/do Warszawy są wieczorem, tak więc będzie sporo możliwości tanich powrotów przez Dortmund do Warszawy. 

 

 

Częściej na ośmiu trasach

 

Tak jak wspomniałem wyżej, na konferencji, oprócz ośmiu nowych tras, ogłoszono również zwiększenie od 29 marca częstotliwości na ośmiu funkcjonujących połączeniach. Cztery nowe loty tygodniowo dodano na trasach do Luton (z 20 do 24) i Charleroi (z 7 do 11). Na podlondyńskie lotnisko w niektórych dniach loty będą aż cztery razy dziennie! W pozostałych - trzy razy dziennie.  Do Charleroi w niektórych dniach pojawi się drugi lot dziennie (dobra wiadomość dla składających loty np. do Portugalii, czy Maroka). Dwa dodatkowe loty tygodniowo dodane zostaną na trasach do Bergamo i Budapesztu. W obu przypadkach będzie to zwiększenie częstotliwości z czterech do sześciu lotów tygodniowo, czyli prawie codzienie. W przypadku Beauvais, Eindhoven, Glasgow i Liverpoolu od końca marca dojdzie jeden dodatkowy lot tygodniowo. 

 


Dobre decyzje

 

Podsumowując, mocny rozwój Wizz Aira w Warszawie bardzo cieszy. Jak widać, pozostanie na Okęciu, wyszło im na dobre. Były obawy, że "zjedzą ich" opłaty lotniskowe i nie wytrzymają konkurencji z większym Ryanairem latającym z tańszego Modlina. Dobrą decyzją jest ogłoszenie i rozpoczęcie sprzedaży nowych tras z tak dużym wyprzedzeniem. Będzie czas na wypromowanie kierunków oraz sprzedanie zadowalającej liczby biletów. Wizz Air gra ostrożnie uruchamiając w większości przypadków tylko jeden lub dwa loty w tygodniu. Widać, że chcą wybadać rynek. Często, na rynku tanich przewoźników, ogłaszane trasy nie są nawet uruchamiane. Myślę jednak, że w tym przypadku każda z zapowiedzianych tras doczeka swojej inauguracji. 

 

A jak w tej chwili wygląda rywalizacja w ilości tras Wizz Aira z Okęcia i Ryanaira z Modlina? Łeb w łeb! 31:31

 

Comments

Obrazek użytkownika gość
Witam, oczywiście cieszę się że jest Lizbona...żadne ale -informacyjnie, że skoro mówimy o tanim lataniu to nie można zapominać o innych: mieszkańcach zachodniej Polski i liniach TAP które z Berlina od 576 PLN w dwie strony z bagażem rejestrowanym a (nie małym podręczymy)latają do Lizbony.
Obrazek użytkownika gość
MLA, ALC, CTA, LIS, LCA oraz kierunki w Alpy to trasy otwierane we współpracy z biurami podróży podobnie jak to miało miejsce z Grenoble, Heraklionem, Korfu i Burgas więc do dystrybucji trafi tylko cześć biletów.
Obrazek użytkownika admin_2
Na szczęście ta najtańsza część jest w ogólnej sprzedaży.
Obrazek użytkownika David D.
Świetnie opracowany artykuł. Oczywiście - tak jak większość - najbardziej cieszę się z Lizbony, ale Malta, Katania i Larnaka dokładają dodatkowe trzy wisienki na torcie :)
Obrazek użytkownika suavero
nowe trasy, ciekawe na jak długo, za rok pewnie będą znowu likwidować jak obecnie Tlv i Kut. Brak słów...
Obrazek użytkownika gość
Byłem w Lizbonie dwa razy. I nie rozumiem, skąd taka fascynacja tym kierunkiem... dla mnie o wiele fajniejszym newsem było wprowadzenie przez Ryanair trzech połączeń z Wyspami Kanaryjskimi.
Obrazek użytkownika rafal601
Kolego, jeśli Lizbona jako taka nie zrobiła na Tobie większego wrażenia, może warto spojrzeć na nią jako na port przesiadkowy w drodze na Madere (byłem dwa razy i polecę ponownie). W mojej opinii zdecydowanie warto w ten sposób wykorzystać to połączenie.
Obrazek użytkownika gość
a kiedy Ateny?? Czemu żadna tania linia nie chce otworzyć tam połączenia??
Obrazek użytkownika gość
Z uwagi na czas przejazdu pomiędzy poszczególnymi miastami w Polsce nie do końca rozumiem szału związanego z otwarciem połączeń do Lizbony czy na Wyspy Kanaryjskie. Bardzo się cieszę, że oferowane są nowe kierunki z polskich lotnisk ale bądźmy szczerzy - ludzie z Polski zachodniej bardzo często wybierają lotniska w Niemczech. Z Berlina, od kiedy pamiętam, oferowana jest Lizbona przez Easy Jet czy Tap. Bardzo często w cenach niższych niż obecna oferta Wizz Air. Większość miast z Polski zachodniej ma porównywalne, jeżeli nie lepsze połączenia drogowe czy kolejowe z Berlinem niż z lotniskami w Warszawie. Nawet w przypadku Katowic, Krakowa czy nawet Rzeszowa czas dojazdu samochodem do Berlina nie jest znacząco dłuższy niż do Warszawy.
Obrazek użytkownika retro1199
Pewnie Cię zadziwię, ale przeszło dwa miliony Warszawiaków woli latać z Warszawy niż z Berlina i może to do nich, oraz do mieszkańców Polski wschodniej, gdzie nie ma zbyt wielu lotnisk, jest skierowana ta oferta..
Obrazek użytkownika gość
Z tymi przeszło 2 milionami warszawiaków to chyba troszkę przesadziłeś. Tym razem pewnie Ciebie zdziwię, dla mnie to oczywiste, że oferta jest skierowana dla osób ze stolicy oraz województw wschodnich. Napisałem, że nie rozumiem szału związanego z tymi połączeniami jakby nie wiadomo jak ważne on były dla Polski.
Obrazek użytkownika retro1199
Chyba jednak nie.. 1,8 samych warszawiaków + mieszkańcy aglomeracji + niezameldowani daje grubo ponad 2mln.. Po pierwsze: są to pierwsze bezpośrednie połączenia tanich linii z Polski do Portugalii i na Wyspy Kanaryjskie, po drugie: rzadko zdarza się, że którakolwiek linia lotnicza operująca z polskiego lotniska zapowiada uruchomienie 8 nowych połączeń, a po trzecie te loty będą wykonywane z najważniejszego lotniska w Polsce. A poza tym dojazd do Warszawy z każdego z miast, które wymieniłeś, jest dużo tańszy i szybszy niż do Berlina..
Obrazek użytkownika gość
Czym się różni 1,8 mln "samych warszawiaków" od przeszło 2 mln "warszawiaków" ;). Skoro napisałem, że czas dojazdu samochodem z Krakowa czy Katowic nie jest znacząco dłuższy to przy odrobinie znajomości mapy wiadome jest, że nie jest tańszy (bo jest dalej i trzeba więcej paliwa zatankować). Czy bardziej komfortowy - sprawa dyskusyjna. Argument, że loty będą się odbywały z największego lotnisko w Polsce jest dla mnie żaden. Te osiem połączeń, przy rozbudowanej siatce połączeń Okęcia, to nic znaczącego dla lotniska. Co innego gdyby te osiem połączeń pojawiło się w Modlinie. Jak dla mnie, granica pomiędzy tanimi liniami, liniami ultra tanimi (takie określenie wymienia się czasem w różnych opracowaniach naukowych) oraz tradycyjnymi coraz bardziej się zaciera. Sam miałem okazję wielokrotnie lecieć liniami tradycyjnymi (TAP, LH) w cenach dużo niższych na danych trasach niż te oferowane przez tanie linie. Więc dla mnie argument, że pierwsza tania linia otwiera połączenia z Polski jest mało znaczący. Jak dla mnie dużo większą bombą (zobaczymy czy tykającą) jest 4you airlines i plany otwarcia połączeń z Łodzi i Rzeszowa. Pozdrawiam
Obrazek użytkownika gość
Również większą uwagę skupiam na poczynaniach 4you airlines. Wydaje mi się że ten przewoźnik ma duże szanse na zaistnienie na rynku turystycznym. Jeśli wszystko pójdzie według ich planu i niedługo wystartuje sprzedaż promocyjnych biletów to koniec roku może należeć do tego przewoźnika.
Obrazek użytkownika gość
Witam wszystkich, z góry przepraszam, że średnio na temat, ale może uda mi się coś dowiedzieć :) Czy orientujecie się może, czy w ogóle jest jakaś szansa, że któryś z tanich przewoźników wróci do trasy XXX - Hurghada ? W zeszłym roku były informacje Wizzair'a KTW-HUR 2x w tyg., potem z uwagi na napiętą sytuację przeloty zostały zawieszone (jeszcze przed uruchomieniem) i nikt do tego tematu w ogóle nie wraca... Nocleg w Hurghadzie na własną rękę kosztuje grosze, co prawda za korzystanie z plaż trzeba zapłacić (jedynie kilka publicznych, większość hotelowych) ale w ogólnym rozrachunku taniej wychodziło dla mnie z Krakowa lecieć czw-niedz. do Hurghady przy cenach rzędu 250zl przelot w jedną stronę, niż dostać się nad nasze morze... Poza tym wielu moich znajomych zapalonych miłośników sportów wodnych typu kite i wake nie mogło się na te kierunki doczekać... :/ Pozdrawiam, Maciek
Obrazek użytkownika David D.
"Szał" i "niezrozumiałe dla Ciebie zadowolenie" polega na tym, że niezaleznie od tego, czy mieszkamy w Warszawie jak ja, czy w zachodniej Polsce jak inni, otwarcie 8 nowych kierunków z Chopina jest dla nas świetną informacją, bo: 1) lubimy latać 2) cieszymy się z rozwoju linii lotniczych 3) większa ilośc opcji jest dla nas korzystniejsza niż mniejsza ilośc opcji 4) cieszymy się z pozytywnej wiadomości, jaką jest otwarcie bezpośrednich połaczeń z lotniska, do którego mamy najbliżej, do tak ciekawych i fajnych miejsc jak Lizbona czy Malta 5) zwyczajnie nie mamy zwyczaju obracać pozytywnych informacji jak ta, w pesymistyczne przewidywania przyszłości i szukania w negatywnych elementów, jak robią to niektórzy. Proste? Proste! Miłych lotów!

Post new comment

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, a nie web-robotem i zapobiega wysyłaniu spamu.