4 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika macdik
Offline
Ostatnio był(a): 1 mies 1 tydz temu
Dołączył: piątek, Październik 5, 2012 - 17:10
Jakim językiem należy poslugiwać się w Polsce?
<p>Wbrew pozorom dwa przykłady jakie mi się przytrafiły w Polsce. Pierwszy to Kraków ( sprawa wizy do USA i Rosji), hostel wszystko oki. propozycja recepcionistki że w barze jest akurat happy hour i dwa piwa są w cenie jednego. Ok idę do baru i tam proszę o piwo i okazuje się że barman rozumie tylko po angielsku, no k.... szok ja we włsanym kraju mam się produkować w języku Szekspira. Przykład drugi, mam lot z WAW do NYC, dość długa przerwa między lotami , przylatuję z KTW mam ok 12h do kolejnego lotu. Znalazłem sobie metę niedaleko lotniska. Dzwonię że zjawię się ok. 23. Okazuje się że panienka nie mówi po polsku. Na miejscu okazuje się że zatrudniają Hinduski nie mówiące po polsku. No k... gdzie ja mieszkam. Daję sobie radę w trzech językach obcych, ale jestem w końcu w Polsce i też wymagam tego że językiem urzędowym w Polsce jest język polski.</p>
Obrazek użytkownika damw
Offline
Ostatnio był(a): 18 h 27 min temu
Dołączył: poniedziałek, Listopad 27, 2017 - 09:53
W lutym nocowałem w zakopią

W lutym nocowałem w zakopiańskim hostelu, w ktorym personel był tylko angielskojęzyczny. Ani słowa po polsku nie potrafili powiedzieć.

Obrazek użytkownika damw
Offline
Ostatnio był(a): 18 h 27 min temu
Dołączył: poniedziałek, Listopad 27, 2017 - 09:53
Kilka dni temu w Warszawie

Kilka dni temu w Warszawie jechałem autobusem miejskim na lotnisko obok młodej dziewczyny. Przez telefon rozmawiała po polsku, a jak chciała wysiąść to do mnie po angielsku. Mam typowo polską urodę i nie wiem skąd takie zachowanie. Czy w Polsce podróżują, tylko obcokrajowcy?

Obrazek użytkownika Leszek.Warszawa
Offline
Ostatnio był(a): 6 h 23 min temu
Dołączył: czwartek, luty 6, 2014 - 05:07
Cóż, czy nam się to poboba

Cóż, czy nam się to poboba czy nie, musimy się pogodzić z faktem że język angielski stał się językiem międzynarodowym, którego znajomość uważa się za coś oczywistego. Ja też pamiętam dwa zdarzenia podobne do tych, o których napisał Macdik. Pewnego wieczoru meldowałem się w recepcji hostelu w Pradze. Pan recepcjonista przywitał mnie po angielsku. Ja mu odpowiedziałem że znam czeski i poprosiłem żeby mówił do mnie w tym języku. Niestety, znajomość czeskiego u tego pana była ograniczona zaledwie do kilku słów. Inna sytuacja była w centrum Warszawy. Poszedłem do tajskiego bufetu. Menu było tylko w języku angielskim i tylko w tym języku można było zamówić potrawę (no chyba że ktoś zna tajski). A nawiązując do tego co pisał Damw o autobusie na warszawskie lotnisko, nasuwa się ciekawa refleksja: Jeszcze parę lat temu wspominałem o kilku (zaledwie kilku!) sytucjach, gdy podczas zwiedzania polskich miast ktoś zagadał mnie po angielsku. Traktowałem to jako zabawne pomyłki... Od 2-3 lat wszystko się zmieniło. Teraz staje się to już regułą! Gdy jestem w którymś z polskich miast mając plecak, aparat fotograficzny na szyi i plan miasta w ręku, bardzo często obsługa hoteli, restauracji, sklepów, lotnisk od razu zwraca się do mnie po angielsku. Często widzę zaskoczenie na twarzy, gdy odpowiadam po polsku...

Dodaj komentarz

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, a nie web-robotem i zapobiega wysyłaniu spamu.